Please enable JS

Recenzja książki „Powrót z Bambuko”

13 października 2020 / Justyna Kaczorowska /Moje Inspiracje

Dosłownie jednym tchem przeczytałam najnowszą pozycję literacką Katarzyny Nosowskiej „Powrót z babmuko”. Już sam tytuł daje wiele do myślenia:) Panią Katarzynę uwielbiam za jej poczucie humoru, dystans do siebie oraz perspektywę postrzegania rzeczywistości. 

Prawdziwa wolność

A teraz uchylam jej niewielki fragment, może tym Cię zachęcę do przeczytania całości. „Dziewczyno, Chłopaku…Wszyscy uwierzyliśmy, że musimy albo powinniśmy. Okłamano nas. To bez znaczenia, ile masz teraz lat. Zapragnij wolności i sięgnij po nią. Mówiąc „wolność”, mam na myśli stan, w którym wiesz, że siedząc nago na kamieniu, milcząc, nie legitymizując się żadnymi dokonaniami, jesteś niezwykła, niezwykły. Stan, w którym głos w Twojej głowie – bez wytchnienia komentujący to, co widzisz, porównujący i oceniający – milknie. To stan, w którym przestajesz myśleć i mówić o sobie źle, bo już wiesz, że to nie ma nic wspólnego z prawdą, a jest jedynie echem słów, jakie kiedyś usłyszałaś (-łeś) i uznałaś(-łeś) za prawdę. Wolność jest wtedy, kiedy zrozumiesz, że jeśli inny ma, to nie znaczy, że dla Ciebie zabraknie….. Gdy pozwolisz ludziom żyć i upadać, odpuścisz kontrolę, ale też nie odwrócisz się od siebie, kiedy zdarzy Ci się potknąć. Gdy zrozumiesz, że nie musisz się spalać, by zasłużyć na miłość, bo jesteś do kochania stworzona(-ny)…” itd. Piękne przesłanie, nieprawdaż? 

Z wiekiem doceniłam wolność i mam wrażenie, że idzie mi z tym dużo lepiej niż kiedyś. Dla mnie wolność oznacza świadomy wybór odpowiedzialności za siebie i swoje życie. Nigdzie bowiem nie jest powiedziane, że musisz być taki, jakim chcieliby Cię widzieć inni ludzie, zwłaszcza gdy ich pragnienia są sprzeczne z twoimi. Dlatego wystarczy, że swoim zachowaniem powiesz otoczeniu: „Mam zamiar być sobą i nie ulegnę nikomu, kto będzie próbował mi w tym przeszkodzić.” 

Najważniejsze przesłanie

Ostrzegam – książka Katarzyny Nosowskiej wciąga już do pierwszych stron. Być może zarwiesz przez nią noc, bo będziesz chciał/ – ła przeczytać ją do końca. Tradycyjnie, zawarte w niej oryginalne anegdotki i przemyślenia są oparte na jej własnych obserwacjach i doświadczeniach. Trafiają prosto w serce i wręcz porażają. I choć dzieciństwo pani Kasi nie było wcale takie różowe i sielskie, ona – niczym Feniks z popiołów –  potrafi je z mega humorem, otwarcie  i szczerze opisać. To wielka sztuka. Czytając rozdział o przygotowaniach to komunii, poryczałam się wręcz ze śmiechu, choć jednocześnie czułam jej dziecinny ból. To niewiarygodna historia, ale nie będę jej tutaj zdradzać.  

Jakie jest dla mnie najważniejsze przesłanie, które wyniosłam z tej książki?       

Otóż niezwykle mądre i odkrywcze stały się dla mnie jej słowa, jakie napisała o swoim dotychczasowym życiu, że wszystko to, co jej się przytrafiło, ją ukształtowało i dlatego jest właśnie taka a nie inna, jaka jest obecnie, dlatego została artystką itd. Doszła więc do konkluzji, że jedyne, co warto w tym momencie zrobić, to zaakceptować tę swoją wcale nie łatwą dla siebie przeszłość i nawet ją docenić (bo jest przecież fajną babką i odniosła wiele sukcesów). I w tym momencie przestała być tym samym ofiarą swojej przeszłości. Ta nowa perspektywa spojrzenia na siebie zmieniła wszystko.

Postanowiła być od teraz zupełnie nowym człowiekiem, postanowiła przestać się bać, postanowiła przestać być ofiarą swoich lęków i obsesji. Zanim to jednak nastąpiło, stanęła oko w oko ze swoimi demonami, zaakceptowała je i uznała. Nie ukrywa, że jest to łatwe, nie obyło się bez pomocy osoby trzeciej – psychoterapeuty, ale było warto zawalczyć o siebie. Widać, że dojrzała do tego, aby wybaczyć sobie i innym wiele rzeczy. Takie doświadczenie zawsze daje, oprócz poczucia ulgi, niezwykłe poczucie wolności i siły. 

Skąd brać wewnętrzną siłę?

Aby poczuć prawdziwą wewnętrzną siłę, warto czasem zadbać o siebie i o swoje potrzeby. Jest to czasem bardzo trudne, zwłaszcza kiedy od dziecka uczeni jesteśmy tego, żeby wsłuchiwać się w potrzeby innych i że należy je zaspokajać, bo liczy się miłość do bliźniego itd. Rzadko kiedy jednak uczy się dzieci tego, że i ich potrzeby są ważne i że mają prawo o nie zadbać, nawet jeśli stoi to w sprzeczności z oczekiwaniami czy potrzebami innych ludzi. Często mówi się wręcz, że to jest egoizm. To paradoks, bo właśnie wtedy, kiedy się postawimy, staniemy w obronie własnych granic czy też wartości, zyskujemy siłę i wzmacniamy poczucie własnej wartości. Dlatego warto sobie wbić do głowy takie przekonanie, że moje potrzeby i wartości są tak samo ważne, jak potrzeby i wartości innych ludzi oraz że mamy prawo je zaspokajać i domagać się, żeby inni je uznali i uszanowali. I nie ważne jest co powiedzą inni, bo oni zawsze będą gadać różne rzeczy, a najważniejsze jest to, aby stanąć ZA SOBĄ MUREM. Warto w takich kwestiach być egoistą, egoistką. Ciekawa jestem, jakie Ty masz przemyślenia w tej kwestii? Podziel się proszę swoją opinią w komentarzu.

Naturalna pewność siebie

A na koniec przyszło mi do głowy krótkie ćwiczenie, które pomoże Ci zbudować naturalną pewność siebie i wewnętrzną siłę. Skup się zatem na chwilę i ze szczegółami wyobraź sobie, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś już teraz był pewny siebie, co działoby się wokół Ciebie: 

  • Jak wyglądałaby Twoja postawa?
  • Jak brzmiałby głos?
  • Co mówiłbyś samemu sobie?
  • Co widziałbyś oczami wyobraźni?

Pamiętaj, stajesz się tym, co praktykujesz:)

Zdjęcie: Katarzyna Nosowska (Fot. Rafał Masłow)

Podobał Ci się wpis? Podaj dalej, skomentuj lub polub moją stronę na FB: Coaching samooceny z grą LockLuck.

Zapraszam Cię także do przyłączenia się do mojej grupy – Doradztwo filozoficzne, psychologia i coaching.

O autorze

Justyna-Kaczorowska-coach-samooceny
Justyna Kaczorowska
Coach personalny i biznesowy | Inne artykuły

Witaj! Jestem Justyna i zajmuję się coachingiem, zarówno personalnym, jak i biznesowym. Swoje umiejętności zdobywałam w rocznej szkole Noble Manhattan Coaching. Jestem także pierwszym w Polsce certyfikowanym coachem innowacyjnej gry coachingowej LockLuck, dedykowanej do pracy nad samooceną, pewnością siebie i poczuciem własnej wartości.

Przez ponad 20 lat pracowałam w wielu branżach na różnych stanowiskach. Zajmowałam się m.in. redakcją i publikacją poradników, zarządzaniem marketingowym i sprzedażą oraz organizacją szkoleń i eventów, m.in. takich jak wystąpienia motywacyjne Briana Tracy w Polsce. Dlatego dziś oferuję początkującym w biznesie coaching biznesowy lub mentoring.

Jako coach pomagam osobom w podejmowaniu decyzji, jeśli nie wiedzą, co wybrać, w odkrywaniu mentalnych blokad, które ich hamują w działaniu, generalnie w dokonaniu zmiany, w tym w przemianie ograniczających przekonań, budowaniu większej pewności siebie czy kreowaniu biznesu, o jakim marzą. Wspieram osoby w poszukiwaniach pomysłu na siebie (tożsamości), w budowaniu silnej marki osobistej oraz w rozpoczynaniu działalności gospodarczej. Więcej o mnie...



O blogu i o mnie

Cześć!

Nazywam się Justyna. W moim życiu mam dwie pasje:💗coaching i malarstwo. Uwielbiam pracować z klientami coachingowo nad poprawą ich samooceny i brakiem pewności siebie oraz pomagać im odkrywać swoje potrzeby, wartości, pasje. Lubię wspierać ich 💪 w kreowaniu wizji swojego biznesu, a następnie doradzać w kwestiach strategii i marketingu.

Na moim blogu dużo piszę o tym, skąd się bierze niska samoocena oraz brak pewności siebie, jak możemy poprawić naszą samoocenę i zwiększyć pewność siebie, wzmocnić poczucie własnej wartości. Przedstawiam liczne ćwiczenia na budowanie pewności siebie i asertywność. Rekomenduję zmianę siebie poprzez coaching (swojego myślenia, nawyków), by wieść życie w zgodzie ze sobą, być bardziej spełnionym i przez to także bardziej szczęśliwym człowiekiem.

Zapraszam Cię zatem do tego mojego świata, rozgość się proszę w nim, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj to, czego szukasz…

Zapisz się na mój bezpłatny Newsletter
i odbierz kilka ćwiczeń pomagających
budować pewność siebie!