Please enable JS

Boisz się? To nic, działaj mimo lęku

26 października 2018 / Justyna Kaczorowska /Budowanie pewności siebie/Coaching/Moje Inspiracje

Nie bój się bać

Ostatnio wpadła w moje ręce wspaniała książka Susan Jeffers – „Nie bój się bać” (Feel the fear and do it anyway). Otwórz drzwi.
Czego się boisz?
Zabierać głos publicznie?
Okazywać stanowczość?
Podejmować decyzje?
Bliskości?
Zmiany pracy?
Samotności?
Starości?
Prowadzenia samochodu?
Utraty kogoś bliskiego?
Choroby?
Rozstania?
Jednej z tych rzeczy? A może wszystkich? A może mógłbyś jeszcze coś dodać do tej listy. Nieważne….

Taki właśnie jest początek tej publikacji, nieprawdaż że mocny i wciągający? Dalej jest także bardzo trafna diagnoza stanu „samopoczucia” większości naszego społeczeństwa, że boimy się początków, że boimy się zakończeń. Że boimy się zmiany; ale też boimy się „tkwić w miejscu”, że boimy się sukcesów i boimy się porażek. Boimy się życia i boimy się śmierci. Dużo tego…

Ale okazuje się, że jest sposób (a jakże!) na te wszystkie obawy. W książce znajdziesz bowiem wiedzę i narzędzia, które pomogą Ci poprawić zdolność radzenia sobie z każdą sytuacją. Możesz oduczyć się takiego sposobu myślenia, który czyni Cię więźniem własnej niepewności. Brzmi ciekawie? Ja swoją przygodę z tą amerykańską psycholożką oraz autorką bestsellerów z rozwoju osobistego rozpoczęłam od sentencji na jednej z kart gry coachingowej LockLuck. Jej cytat właśnie bardzo mocno do mnie wówczas przemówił i do dziś dnia rezonuje: „Nie możemy uciec od lęku. Możemy go tylko przemienić w towarzysza naszych ekscytujących przygód. (…). Codziennie zaryzykuj jeden raz – wykonaj jedno posunięcie, nieznaczne albo śmiałe, takie, dzięki któremu poczujesz się wspaniale.” Więcej o coachingu z kartami LockLuck tutaj.

Czego się boisz i dlaczego?

Każdy lęk ma trzy poziomy.

Poziom pierwszy, to konkretna sytuacja, która może się zdarzyć i myśl o niej wywołuje w nas lęk, np. inwalidztwo, samotność, zmiana, śmierć, choroba, wypadek. Jest też lęk związany z pewną wymuszoną aktywnością z naszej strony, np. zmiana zawodu, zerwanie z bliską osobą, schudnięcie, pójście na rozmowę kwalifikacyjną, zabieranie głosu publicznie. Lęk ma to do siebie, że przenika wszystkie dziedziny naszego życia. Jeżeli ktoś boi się zawierać nowe relacje, to boi się również chodzić na spotkania towarzyskie, zakochać, szukać pracy itd.

Drugi poziom lęku nie ma charakteru sytuacyjnego, a dotyczy bardziej własnego JA. Dotyczy Twojego stosunku do siebie i Twojej zdolności do radzenia sobie ze światem. Są to najczęściej występujące lęki: 

  • lęk przed odrzuceniem
  • przed sukcesem
  • przed porażką
  • przed skrzywdzeniem
  • przed byciem oszukanym i wykorzystanym
  • przed bezradnością
  • przed dezaprobatą
  • przed utratą twarzy.
Lęki te dotyczą stanu naszego umysłu, nie są to lęki przed sytuacją zewnętrzną. Odrzucenie to odrzucenie – bez względu na to, gdzie ma miejsce. Zaczynasz siebie chronić, żeby nie musieć tego przeżywać, a przez co może to doprowadzić niestety do tego, że zaczniesz jednocześnie bardzo siebie ograniczać. Że unikając nowych sytuacji, zamkniesz się w sobie i zatrzaśniesz drzwi przed otaczającym Cię światem. Jak zapewne zdajesz sobie sprawę, każdy z tych wcześniej wymienionych lęków może poważnie zaważyć na wielu dziedzinach Twojego życia. Podczas coachingu pomagam osobom m.in. w tym, żeby te lęki w sobie przezwyciężyli, żeby przestali się tego bać.
 
Ale najważniejszy jest poziom trzeci – to największy ze wszystkich lęków. Taki, który potrafi naprawdę obezwładnić, zablokować, zabrać całą Twoją moc. Jesteś gotów?

Trzeci poziom lęku - Nie mogę sobie z tym poradzić!

Pewnie czekałeś, czekałaś na coś bardziej spektakularnego, nieprawdaż? Ale prawda jest właśnie taka, że wszystkie nasze lęki biorą się z obawy, że nie poradzimy sobie z tym, co nam zgotuje życie. Tylko tyle i aż tyle.

Dlatego właśnie lęki z poziomu pierwszego dają się sprowadzić do poniższych stwierdzeń, że nie poradzę sobie z chorobą, że nie poradzę sobie z błędami, nie poradzę sobie z utratą pracy, nie poradzę sobie z samotnością, nie poradzę sobie z tym, że nie mogę znaleźć pracy, że go/ ją stracę, nie poradzę sobie z utratą pieniędzy. Lęki z drugiego poziomu zabrzmią natomiast tak: Nie poradzę sobie z porażką, nie poradzę sobie z odrzuceniem, z krytyką itd. Konkluzja jest więc taka – nie poradzę sobie – i tak przeszliśmy tym samym znów do poziomu trzeciego. A przecież gdybyś wiedział, że poradzisz sobie ze wszystkim, co Ci się przytrafi w życiu, to czego miałbyś się bać? Odpowiedź jest banalna: NICZEGO. 

Dlatego, aby zmniejszyć swój lęk, musisz tylko uwierzyć, że potrafisz sobie poradzić ze wszystkim, co Ci się przydarzy! A boisz się, bo nie masz do siebie zaufania. Mam na to prostą receptę – należy podbudować siebie, swoją wiarę w siebie. Istotna jest zatem zmiana swojego myślenia o sobie, przejście od niepewności do wiary w swoje możliwości i dojście do przekonania, że cokolwiek się stanie, bez względu na okoliczności, dasz sobie radę! Wierz mi, jest to możliwe, choć wymaga trochę wysiłku i pracy. Coaching pracy nad samooceną, w jakim się specjalizuję, może Ci w tym szybko pomóc. 

5 prawd na temat lęku

I tak, jak jest napisane w cytowanej sentencji wcześniej, „przed lękiem nie uciekniemy. Jedyne co możemy zrobić, to przemienić go z kotwicy trzymającej nas w miejscu w towarzysza ekscytujących podróży”. Każdy krocząc przez życie odczuwa lęk. Niektórzy powiadają, że nigdy niczego się nie boją, ale przyparci do muru przyznają, że po prostu inaczej to słowo rozumieją. Tak, bywają czasem zdenerwowaniu lub niespokojni – po prostu nie nazywają tego nigdy lękiem i co najważniejsze…robią dalej swoje. 

Susan Jeffers w swojej książce proponuje, żeby przez pierwszy miesiąc 10 razy dziennie powtarzać następujące „Prawdy o Lęku”:

 

Dopóki się rozwijam, lęk zawsze będzie mi towarzyszył.

 Jest tylko jeden sposób pozbycia się lęku przed zrobieniem czegoś – ruszyć się i to zrobić.

 Tylko wtedy polubię siebie, kiedy ruszę się… i to zrobię.

 Nie tylko ja odczuwam lęk, kiedy wkraczam na nowy teren. Każdy go odczuwa.

 Przedzieranie się przez barierę lęku jest w sumie mniej przerażające niż życie w ciągłym strachu płynącym z poczucia bezradności.

Nie wiem, jak Ty teraz, ale ja czytając te prawdy, poczułam dużą ulgę. Uświadomiłam sobie, że lęk jest czymś naturalnym, że dopóki będę zdobywać świat, uczyć się nowych rzeczy, ryzykować, by realizować swoje marzenia, będę odczuwała strach. I nie oznacza to wcale, że jestem słaba czy gorsza od innych. Druga sprawa, że skoro lęk nie zniknie, to nie ma co odkładać swoich działań na później. Wiele osób czeka na ten moment, kiedy strach minie (kiedy/ wtedy) i nie robi nic! A czas płynie…Trzecia ważna rzecz, którą odkryłam, to to, że skoro lęk nie zniknie, to nie ma sensu z nim walczyć i zamartwiać się na zapas. 

Dziś już też wiem, że można popracować coachingowo nad swoim stosunkiem do swojego lęku, żeby go zminimalizować, żeby nie przeszkadzał w zamierzeniach i działaniach. Że najpierw trzeba działać, a dopiero potem znika lęk. Jeśli jednak ogarnia Cię paraliż na samą myśl o jakimkolwiek słusznym działaniu, a jesteś przekonany, że zmiana jest dla Ciebie korzystna, spróbuj najpierw odkryć swoje wewnętrzne blokady, zmienić swój sposób postrzegania sytuacji, żeby móc później ruszyć z impetem do przodu i zbliżyć się do wymarzonych celów. Chciałbyś wyruszyć ze mną w podróż w głąb siebie? Odkryć co Cię blokuje? Docenić siebie? Zapraszam do kontaktu.

Podał Ci się wpis? Podaj go dalej, skomentuj lub polub moją stronę na FB: Coaching wzmacniania siebie.

  Zobacz także Coaching samooceny
Zobacz także Coaching biznesowy
Zobacz także Coaching menedżerski
Zobacz także Mentoring


O blogu i o mnie

Cześć!

Nazywam się Justyna. W moim życiu mam dwie pasje:💗coaching i malarstwo. Uwielbiam pracować z klientami coachingowo nad poprawą ich samooceny i brakiem pewności siebie oraz pomagać im odkrywać swoje potrzeby, wartości, pasje. Lubię wspierać ich 💪 w kreowaniu wizji swojego biznesu, a następnie doradzać w kwestiach strategii i marketingu.

Na moim blogu dużo piszę o tym, skąd się bierze niska samoocena oraz brak pewności siebie, jak możemy poprawić naszą samoocenę i zwiększyć pewność siebie, wzmocnić poczucie własnej wartości. Przedstawiam liczne ćwiczenia na budowanie pewności siebie i asertywność. Rekomenduję zmianę siebie poprzez coaching (swojego myślenia, nawyków), by wieść życie w zgodzie ze sobą, być bardziej spełnionym i przez to także bardziej szczęśliwym człowiekiem.

Zapraszam Cię zatem do tego mojego świata, rozgość się proszę w nim, mam nadzieję, że znajdziesz tutaj to, czego szukasz…

Zapisz się na mój bezpłatny Newsletter
i odbierz kilka ćwiczeń pomagających
budować pewność siebie!